once-again:

“Każdy człowiek ma swój limit. Limit uczuć. Limit bólu. Limit łez. Limit nienawiści. A nawet limit przeprosin. Czasem ludzie potrafią wytrzymać długo. Długo i cicho, by wyciągnąć wnioski. A potem zebrać się i odejść bez najmniejszych wyjaśnień.”

- W sieci uczuć

(via nieignorancja)

11 lipca

W końcu spokój w głowie po 24 latach. Dziękuję ❤️


Życie Figury.

“Tęsknie.. choć wiem nie powinienem.. zostałem sam jak stoję.. z rozsznurowanymi butami..”-Fisz

Jest kwarantanna. Nie mam pojęcia, czy to fakt, że jestem dłużej w domu, czy może wreszcie nadszedł ten czas, ale w końcu nie czuję się samotny. Nie pale już długo, nie pije dla spokoju tylko smaku, towarzystwa. W końcu wieczory są przyjemne. Mam nadzieję że to na stałe, a nie tylko dzięki przebywaniu w domu. Śmieszne uczucie, kiedy nie masz ciśnienia na związek wręcz jest Ci on obojętny. Zobaczymy kiedy napisze poraz kolejny. I co napisze. Pozytywnie? Negatywnie? Wszystko się okaże, trzeba tylko poczekać do końca kwarantanny, ale wiem jedno, czuje się szczęśliwszy.

“Ona mówi problem jaki masz, jest w twojej głowie gdzieś.. a jeśli ktoś bliski nam, odchodzi nagle wiedz.. to tylko podróż jest, z ciemnych pokoi do.. ogrodów i ciepłych plaż wysokich gór i palm..”-Fisz Emade Tworzywo

Do Ciebie, Ty który czytasz ten tekst.

Hej, Sebastian lub osobo która zdobędzie zaufanie Sebastiana, witam. Witam w moim, tak zwanym “pamiętnik”. Chcę Ci powiedzieć że wszystko co jest poniżej tego posta, jest już za mną żyje się do przodu a ja z Sylwestrem (chyba) tego roku zmieniłem mój światopogląd jeśli chodzi o fundamentalna kwestię która można powiedzieć rządziła moim życiem. Jest to związek. Tak wiem co sobie myślisz, po raz kolejny kiedy jesteś pijany i spalony Sebek! Tak Sebek to do Ciebie! myślisz  o związku. Musisz to ogarnąć. Ale wracając do sedna to jakoś bardziej z luzem podchodzę do związku, odbieram to jako dodatek do życia które nas otacza a nie jako życie samo w sobie i to co nas otacza to uzupełnienie. Mam wrażenie że bardziej świadomie podchodzę do związku.
Są też dwie dziewczyny na horyzoncie obecnie. Karolina i Monika. Wydaje mi się że nad Karoliną bym musiał popracować jako na dziewczyna do związku a Monika była by idealna ale sęk w tym że Karolina podoba mi się o wiele bardziej jeśli chodzi o seksualność. Nie wiem co wybrać czy seksapil intelektualny czy pociąg cielesny. z Obydwoma dziewczynami się dogaduje, tylko mam wrażenie że Monika jest zbyt zabiegana i nie ma dla mnie czasu a Karolina boi się otworzyć przede mną i przez to nie mamy tematu.
To co ma być to będzie na chwile obecną nie są to dziewczyny o których bym powiedział że mogą być moimi partnerkami. Zobaczymy co przyniesie czas.
Możliwe ze nie będę z żadną z nich a możliwe że mi się poszczęści i któraś z nich zawładnie moim sercem. miejmy nadzieję, że to co ma nadejść jest już blisko, i będę szczęśliwy przez kolejne lata. 

Ps. Ciekawe w jaki momencie swojego życia to przeczytasz (tak to jest do Ciebie osobo czytająca tekst!), możliwe że będziesz singlem lub w związku, a może miejmy nadzieję, będziesz z naszym Sebkiem ( ze mną ;> ). Mam nadzieję, że będzie to dla Ciebie szczęśliwy okres. Piszę to 9 dni przed moimi urodzinami, miejmy nadzieję, że to będzie szczęśliwy dla mnie rok i pod względem emocjonalnym. fizycznym, finansowym i duchowym. 

16-01-2019   03:40

"Unikaj ludzi, którzy Cię nie szanują. Zrób to z szacunku do samego siebie. Nie ma powodu podlizywać się komuś, kto uważa Cię za gówno."
- (via tarczarojax)
"Czekam na miłość, mam wrażenie, że nigdy nie przyjdzie…"
- Serce i Mózg Figury

Ja.

Mimo że jestem teraz pijany, sądzę, że wszystko czego doświadczyłem niesie za sobą zmianę, która głównie jest pozytywna. Rzadko kiedy, coś złego zmienia nas na tyle, żebyśmy zostali osobami innymi, jedynie nas doświadcza. Na błędach uczymy się jak nie postępować w przyszłości. W moim życiu zrobiłem dość dużo błędów lecz większość z nich byłem w stanie zmienić. Jeśli nie w sukces to w “stan neutralny”. Jedna z sytuacji jaka zmieniła mnie jako człowieka i nada ma na mnie, nie znaczny ale jednak wpływ, jest mój były związek. Dał mi on dużo doświadczenia a za razem ran, lecz dzięki temu zmieniłem się oraz moje podejscie do związku. Wątpię żebym trafił na kobietę ktora mnie tak zauroczy i której zaakceptuję tyle wad, lecz dzięki temu związkowi więc co to miłość.
Szczerze?
Chciałbym doświadczyć miłości, po raz kolejny, lecz tym razem z wzajemnością. Bo czuje że następna kobieta może być tą jedyną. A jeśli nie to zostanę starym kawalerem, czego bym nie chciał.

AMEN.